Lata szkolne

Lata trzydzieste w polskim szkolnictwie naznaczyła reforma wprowadzona w 1932 r. przez ówczesnego ministra oświaty Janusza Jędrzejewicza, która objęła rocznik Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Polegała ona na wprowadzeniu obowiązkowej siedmioletniej szkoły podstawowej, czteroletniego gimnazjum z „małą maturą” i dwu- lub trzyletnich liceów. Wprowadzenie reformy w praktyce oznaczało, że uczniowie, którzy rozpoczęli naukę w roku szkolnym 1931/1932, przez dwa lata z rzędu chodzili do pierwszej klasy. | Okres nauki w Państwowym Gimnazjum im. Stefana Batorego (1931– 1937) nie był dla Krzysztofa Kamila Baczyńskiego najłatwiejszy. Koledzy zapamiętali go jako chłopca wątłego, osiągającego mierne wyniki w nauce, słabego w sporcie, mającego problemy w relacjach z rówieśnikami. | „Aby ocenić w pełni znaczenie świetnego gimnazjum im. Boobalka I, trzeba było przeboleć i przecierpieć w nim wiele lat. Czy to jako nominalny prześladowca, czy nominalny prześladowany” – napisał Baczyński w opowiadaniu inspirowanym prawdopodobnie powieścią Ferdydurke Witolda Gombrowicza. | Stosunek Baczyńskiego do nauki szkolnej najlepiej ilustrują niskie oceny z języka polskiego. Żaden z nauczycieli (polskiego uczył Stanisław Młodożeniec, poeta i autor hymnu „Batorego”) nie podejrzewał nawet wówczas, że Krzysztof ma talent literacki. Dziś już wiemy, że pierwszy wiersz napisał w 1936 r. i że interesowała go literatura francuska. Zauważono jedynie jego uzdolnienia plastyczne – nauczyciel rysunku (Olszewski) wyraził opinię, że „w tym chłopcu coś drzemie, ma śmiałą linię i subtelne poczucie koloru, ale kpi sobie z perspektywy”. W gimnazjum Baczyński zetknął się z pierwszymi przejawami antysemityzmu. Opisane przez Konstantego A. Jeleńskiego zdarzenie miało miejsce w roku szkolnym 1934/1935. Z opowieści Jeleńskiego wynika, że Baczyński, pomimo wątłej postury, wdał się w bójkę w obronie zaatakowanego kolegi.

W latach trzydziestych uczniom szkół średnich nie wolno było należeć do organizacji politycznych, lecz często zdarzało się, że w starszych klasach chłopcy angażowali się w taką działalność. Baczyński w czasie nauki w gimnazjum nawiązał kontakt ze Związkiem Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej „Spartakus”, półlegalną organizacją uczniowską funkcjonującą pod patronatem Polskiej Partii Socjalistycznej. W 1937 r. został członkiem Komitetu Wykonawczego „Spartakusa”, a później też współredaktorem pisma „Strzały”, wydawanego od lutego 1938 r. organu tej organizacji. W tym piśmie zadebiutował jako poeta utworem Wypadek przy pracy (wiersz z 1936 r.)

W latach 1937–1939 Krzysztof Kamil Baczyński kontynuował naukę w klasie humanistycznej w Liceum im. Stefana Batorego. Przystąpił do egzaminu maturalnego i 31 maja 1939 r. odebrał świadectwo dojrzałości. | „W tym okresie uważał się za komunistę i – jak mi otwarcie wyznał – po maturze wstąpiłby do organizacji komunistycznej, gdyby nie wynikłe na tle procesów [moskiewskich w 1937 r.] wątpliwości, których nie zdołały rozwiać żadne argumenty” – wspominał kolega, Karol Lubelczyk. Lewicowe poglądy dawały jeszcze o sobie znać na początku wojny, kiedy Baczyński należał do socjalistycznej grupy „Płomienie”, ale na skutek doświadczeń zmieniało się już jego ideowe nastawienie. Stał coraz bardziej z boku, uciekał w mistykę. „Nie mogę w to uwierzyć duszą” – mówił do kolegów, którzy oskarżali go o błądzenie. | W okresie nauki licealnej Baczyński pisał i rysował. Marzył o zawodzie ilustratora i przygotowywał się do studiów na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Próbował też publikować wiersze w czasopismach, ale bezskutecznie. W początkach lipca 1939 r. pojechał na coroczne wakacje do Bukowiny Tatrzańskiej. Stamtąd wysłał do redaktora lwowskich „Sygnałów”, Karola Kuryluka wybór swoich wierszy z pytaniem o możliwość ich wydrukowania. Po otrzymaniu odpowiedzi zachęcającej do rozwijania talentu, ale jednak odmownej, poeta zastrzegł, by wiersze te nigdy nie były publikowane. Z Bukowiny wrócił do Warszawy w drugiej połowie lipca z powodu śmierci ojca. | 1 września 1939 r. wybuchła II wojna światowa.