Koledzy

Jan Ryszard Bychowski (1922–1944) – syn wybitnego psychoanalityka Gustawa Bychowskiego. Nie zdążył zostać literatem, ale jego list do ojca („Zeszyty Literackie” 1991, nr 34) jest wstrząsającym świadectwem polskiej rzeczywistości wojennej. Zginął zestrzelony w locie nad Niemcami w 1943 r. jako lotnik Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie.

Konstanty A. Jeleński (1922–1987) – intelektualista, eseista, krytyk. W 1939 r. wyjechał z Polski do Francji, aby zaciągnąć się do armii polskiej. Walczył we Francji w 1940 r., a po klęsce wyemigrował do Wielkiej Brytanii. Studiował na uniwersytetach w Andrews i w Oksfordzie. Służył w 1. Dywizji Pancernej. Po wojnie był „ambasadorem” twórczości W. Gombrowicza, Cz. Miłosza, A. Wata, J. Lebensteina.

„Krzyś Baczyński był moim kolegą w gimnazjum im. Stefana Batorego w Warszawie w latach 1933–1936. Do Batorego dostałem się do 3 klasy (pierwsze dwie spędziłem w internacie w Szwajcarii). Pamiętam doskonale pierwszy mój dzień u Batorego, czułem się onieśmielony […]. «Nowym», którym byłem, zajął się natychmiast dwunastoletni (urodzony jak ja w 1922 r.), żywy, sympatyczny, piegowaty blondynek z zadartym noskiem – Ryszard Bychowski […]. Bychowski był Żydem, sam mi o tym powiedział, ale nikt o tym chyba poza mną w klasie nie wiedział. […] W domu moi rodzice bardzo aprobowali tę przyjaźń, oboje byli zagorzałymi wrogami antysemityzmu z nostalgią do intelektualizmu. | W ciągu pierwszego roku u Batorego nie weszliśmy do żadnej z klasowych «paczek», nie przyjaźniliśmy się z nikim innym, ale Rysiek i ja byliśmy dość «popularni» w klasowej «elicie» jako właściciele dobrych płyt, któreśmy chętnie pożyczali, książek i dobrej równowagi w nauce i sporcie […]. | Podczas drugiego roku (1934–1935) trafił nas przysłowiowy grom z ciemnego już – ale nie zdawaliśmy sobie z tego naprawdę sprawy – nieba. […] Prof. Jumborski […] wezwał Ryśka Bychowskiego do tablicy i Rysiek fatalnie odpowiadał. Gdzieś z końca klasy ktoś zaintonował: Zyyt (nie „Żyd” – pamiętam to) – i wkrótce podjęła to cała niemal klasa! | Nigdy przedtem nie mieliśmy na ten temat żadnej przykrości! […] Rzuciłem się wówczas na najbliżej mnie siedzącego kolegę, który należał do «chóru» – Rysiek doskoczył – i zaczęła się dosłownie krwawa bójka, w której na trzydziestu kilku tylko pięciu kolegów biło się po naszej stronie: Baczyński, Wojtek Karaś, Jurek Karcz (syn sanacyjnego pułkownika), Jurek Dziewulski (syn bardzo zamożnych rodziców). Później dopiero (ale zaraz później – może nazajutrz) dowiedziałem się, że Karaś był Żydem, a Baczyński i Dziewulski mieli matki żydowskiego pochodzenia […]. Nazajutrz bodaj po tej bójce podszedł do mnie Baczyński, proponując, żebyśmy się zbliżyli i przychodzili na ich «zebrania». Wyszło z tego niewiele – tyle że dał mi do czytania Trockiego – […], ale głównie przeszło na jazz i wieczory u Dziewulskiego w pięknej ich willi, gdzie piliśmy «cocktaile» i całowaliśmy się w ogrodzie z nielicznymi zresztą dziewczynami, które się tam zjawiały… W rok później opuściłem Batorego”.

Konstanty A. Jeleński, list do Józefa Lewandowskiego, Paryż, 3 lipca 1979 r. („Zeszyty Literackie” 1988, nr 21).

Maturzystami Liceum im. Stefana Batorego byli w 1939 r. m.in. Jan Bytnar „Rudy”, Maciej Aleksy Dawidowski „Alek” i Tadeusz Zawadzki „Zośka”.

Jan Bytnar „Rudy” (1921–1943) – ranny podczas ewakuacji materiałów z mieszkania
rodziny Błońskich. Aresztowany i torturowany przez Gestapo, zmarł 30 marca 1943 r. w wyniku ciężkich obrażeń.

Maciej Aleksy Dawidowski „Alek” (1920–1943) – ranny podczas akcji pod Arsenałem, zorganizowanej w celu odbicia „Rudego”. Zmarł 30 marca 1943 r.

Tadeusz Zawadzki „Zośka” (1921–1943) – poległ w ataku na strażnicę Grenzschutzpolizei w Sieczychach koło Wyszkowa 20/21 sierpnia 1943 r.

Rudy, Alek i Zośka wywodzili się z 23. Warszawskiej Drużyny Harcerskiej im. Bolesława Chrobrego nazywanej „Pomarańczarnią”, działającej przy Gimnazjum Batorego. Należeli do Grup Szturmowych Szarych Szeregów. Byli kolegami z jednej klasy.