Pisarze i poeci

Jerzy Kamil Weintraub (1916–1943) zaprzyjaźnił się z Baczyńskim pod koniec 1939 r. Jako kilka lat straszy kolega starał się otoczyć Krzysztofa opieką. Inspirował i zachęcał go do pisania, rozpoznając w nim wielki talent. Założył „Wydawnictwo Sublokatorów Przyszłości”, w którym wyszedł debiutancki tomik Baczyńskiego Zamknięty echem (1940). Był członkiem grupy redaktorów pisma „Droga”. Baczyński dedykował mu wiersz Jesienny spacer poetów.

Jerzy Andrzejewski (1909–1983) opowiadał, że to on odkrył Baczyńskiego jako poetę. Darzyli się ogromną przyjaźnią. Za jego pośrednictwem Baczyński poznał Czesława Miłosza i Jarosława Iwaszkiewicza. Baczyński dedykował Andrzejewskiemu wiersze: Do przyjaciela, „Jerzy! Mój przyjacielu…”, Psalm 3. O łasce.

„Poznaliśmy w tych dniach z Czesławem chłopca, który mając lat zaledwie dwadzieścia, jest już zupełnie wybitnym zjawiskiem poetyckim. […] Chłopak nad swój wiek dojrzały, chory zresztą na astmę i z płucami nie w porządku, tak wygląda i zachowuje się, jak można wyobrazić sobie, że wyglądał młody Słowacki w swoich latach wileńskich”.

Jerzy Andrzejewski, list do Kazimierza Wyki, Warszawa, 22 września 1941

Czesław Miłosz (1911–2004) poznał Baczyńskiego w 1941 r. Spotykali się na wieczorach poetyckich i wykładach z literatury.

„Na Krzysztofa Baczyńskiego patrzyłem inaczej niż na poetów «Sztuki i Narodu». Ich pisanie, nawet najzdolniejszego z nich, Gajcego, nie bardzo mi się podobało. […] W mojej antologii Pieśń niepodległa, 1942, najbardziej wybrednej co do jakości spośród wszystkich takich podziemnych publikacji, jest Baczyński, ale nie ma innych jego rówieśników. […] Byłem nim oczarowany jako «zjawiskiem». Niech pan sobie wyobrazi nagłe narodziny talentu wśród okropności tamtej Warszawy, i to takie narodziny”.

Czesław Miłosz, Strefa chroniona, w: Ogród nauk.

Jarosław Iwaszkiewicz (1894–1980) gościł Baczyńskiego w swoim domu, w Stawisku.

„Z początku nie bardzo go lubiłem, taki był szalenie pewny swoich wierszy. Pamiętam, jak czytał je u nas po raz pierwszy na Nowy Rok 1942, i kiedy spróbowałem mu zrobić parę uwag; jak się od razu postawił okoniem, jak bronił swoich poezji, jakbym je atakował z całą powagą. Bardzo mnie to rozśmieszyło, ale kiedy na wiosnę zamieszkał u nas na parę tygodni, lecząc się na tę swoją astmę […], kiedy tu posiedział trochę […] polubiłem go bardzo. Trzeba tylko do niego trafić poprzez tę skorupę, którą na siebie nakłada przez młodzieńczą nieśmiałość, przez pewną szorstkość młodości”.

Jarosław Iwaszkiewicz, Dziennik, 4 czerwca 1942

Poeci z kręgu pisma „Sztuka i Naród”
Wokół „Sztuki i Narodu”, konspiracyjnego miesięcznika literackiego wydawanego w Warszawie w latach 1942–1944, skupiła się grupa młodych, debiutujących w czasie wojny twórców. Należeli do niej m.in. Wacław Bojarski (1921–1943), Andrzej Trzebiński (1922–1943), Tadeusz Gajcy (1922–1944), Zdzisław Stroiński (1921–1944). Wszyscy zginęli w czasie okupacji. | Poza poezją, prozą i artykułami publicystycznymi pismo zawierało recenzje ukazującej się w podziemiu produkcji literackiej. Było krytyczne wobec literatury międzywojennej i twórczości Skamandrytów. Na początku 1942 r. Tadeusz Gajcy podjął próbę zachęcenia Baczyńskiego, by dołączył do grupy „Sztuki i Narodu”. Próba zakończyła się niepowodzeniem. Rozbieżność poglądów zaowocowała ostrym atakiem na twórczość Baczyńskiego – w numerze 5 pisma wydrukowano artykuł Stanisława Marczaka-Oborskiego (pseud. Andrzej Obornicki) O ślepym woźnicy. Tekst odnosił się do wydanych właśnie Wierszy wybranych. Baczyński na atak nie odpowiedział. Po pewnym czasie antagonizm osłabł i po wydaniu Arkusza poetyckiego Gajcy w kolejnym numerze „Sztuki i Narodu” (nr 14–15/1943–1944) napisał: „Bugaj wykrystalizował się – jest już dojrzałym poetą”.